Mark zadaje sobie pytanie.
Tymczasem Mark wciąż był zamknięty w pokoju przesłuchań. Zastanawiał się, czy powinien powiedzieć policji, co rzekomo znalazł, ale bał się. Czy ujawnienie jego podejrzeń co do tożsamości przedmiotu tylko sprawi, że będą go dalej podejrzewać? Czy groziłby mu wyrok więzienia?

Mark zadaje sobie pytanie.
Mark wynajął prawnika.
Kiedy prawnik Marka przybył, Mark poczuł wielką ulgę. Mark był głównym podejrzanym policji, ale prawnik wskazał, że brakowało im konkretnych dowodów i musieliby go wypuścić, gdyby nie mogli udowodnić, że został pochowany na podwórku. Niemniej jednak prawnik był zaniepokojony.

Mark wynajął prawnika.

