Planowanie kolejnych kroków
“Nie możemy tego tak zostawić – szepnąłem, delikatnie ściskając dłoń Joyce, by ją uspokoić. Jej zaufanie było dla mnie wszystkim i nigdy bym go nie zdradził. Bez wahania podniosłem słuchawkę i zadzwoniłem do naszego prawnika. “Wyślę ci coś”, powiedziałem stanowczo, zeskanowałem obciążające notatki i wysłałem je e-mailem. Pierwszy krok został zrobiony. Wzrosła we mnie niezachwiana determinacja – wyraźny kontrast z niesprawiedliwością, jaką musiała znosić Joyce.

Planowanie kolejnych kroków
