Kwestionowanie autentyczności
Podniosłem formularz i powiedziałem stanowczo: “To nie jest jej pismo” Kobieta zmarszczyła brwi, uważnie przyjrzała się papierowi i nagle wstała. Wydawała się chcieć zbadać go dokładniej i w końcu powiedziała cicho: “Muszę coś sprawdzić” Z tymi słowami opuściła pokój, zostawiając mnie samego z moimi myślami. Czy to był przełom, którego tak bardzo potrzebowałem? Miałem szczerą nadzieję, że ta sprawa nie zostanie po prostu zepchnięta na bok – jak wiele innych zmartwień wcześniej.

Kwestionowanie autentyczności
