Dziwny podpis
Kobieta wskazała na bazgroł i powiedziała: “Podpisała to tuż przed operacją” Ale coś w tym było nie tak. Podpis był pochylony i pospieszny, zupełnie nietypowy dla płynnego pisma Joyce. Przyjrzałem mu się dokładniej i w mojej klatce piersiowej pojawiło się ciężkie uczucie. Znałem pismo Joyce jak własne, a to nie pasowało. Jak można było to tak łatwo przeoczyć? Wzbierała we mnie fala gniewu, gdy prawda odsłaniała się przed nami kawałek po kawałku.

Dziwny podpis
