Cicha oferta ugody
Wkrótce potem otrzymałem od szpitala ofertę ugody. Nie była ona podpisana ani szczególnie przejrzysta – była to raczej dyskretna próba zamiecenia sprawy pod dywan. “To pokazuje, że wiedzą, jak zła jest ich sytuacja” – powiedział nasz prawnik, gdy się z nim skontaktowałem. Poradził nam, abyśmy nie ustępowali i kontynuowali naszą drogę. Cicha ugoda nie była wystarczająca dla Joyce i naszego wewnętrznego spokoju. Chcieliśmy domagać się odpowiedzialności i doprowadzić do prawdziwych zmian.

Oferta cichej ugody
