Planowanie w ciszy
“Im więcej zamieszania zrobisz teraz, tym trudniej będzie cokolwiek udowodnić później” – ostrzegł mnie. Jego słowa utkwiły mi w pamięci i wziąłem je sobie do serca. Zaczęłam opracowywać szczegółowy plan. Starannie zebrałem listy pielęgniarek i udokumentowałem każdą naszą rozmowę – dokładnie, jasno i bez upiększeń. Nie chciałem pominąć żadnego szczegółu. Tym razem chciałem mieć pewność, że ich obojętność nie będzie już służyć jako tarcza przed prawdą. W końcu mieliśmy jasny cel.

Planowanie w ciszy
